Geografia obliczeń staje się polityczna

Moc obliczeniowa to nie abstrakcyjna chmura. To fizyczny układ układów scalonych, energii elektrycznej, wody, sieci, umiejętności, kontraktów i publicznych...

Geografia obliczeń staje się polityczna

The machine has an address

A request for computation begins long before a model produces an answer. It begins with a place where a machine can be connected, cooled, repaired, supplied with software and reached by the people who are meant to use it. It depends on a grid connection, a network route, a building, a supply chain and an organisation that has the authority to change the arrangement when the world changes. The word cloud conceals all of that. Clouds are useful weather. They are not useful procurement documents.

Europe has spent years discussing digital capacity as if capacity were mainly a question of servers. The physical layer is now making that impossible. Data centres are appearing in energy plans. Semiconductor policy is being written as industrial policy. Supercomputing access is being organised as a public service. The European Commission is asking operators to report energy and water indicators, while its 2026 roadmap for digitalisation and artificial intelligence in the energy sector treats data centres as part of the energy system rather than as tenants with unusually large plug sockets.

This is not a story about one country winning a race. It is a story about where a capability can exist, who can reach it, what it consumes, which dependencies surround it and who gets to decide when the arrangement no longer works. Geography is becoming political because a location now carries a set of choices about energy, hardware, water, connectivity, skills, law and public money. A map is no longer a picture behind the infrastructure. It is part of the infrastructure.

The practical consequence is straightforward. A serious compute plan has to describe more than the number of accelerators. It has to describe the physical and institutional route that turns electricity into useful, governable work. That route is European in the broad sense: it crosses borders, programmes, languages and markets. It also has to remain accountable to the places in which the hardware, heat, cables and people actually sit.

The first political fact is physical

Artificial intelligence is often discussed as though it were a purely digital activity. A model is trained, a prompt is sent, a result is returned. The verbs are tidy because the infrastructure has been removed from the sentence. In reality, training and inference happen mainly in data centres, where servers, storage, networking, cooling, uninterruptible power supplies and backup systems work together. The International Energy Agency describes those components separately because the separation matters. The server is only one part of the electrical load. Cooling, storage, networking and the equipment that keeps the whole arrangement alive all have their own behaviour.

This makes compute a physical policy question even when the workload is small. A local public service may ask for a modest inference route. A laboratory may need a short allocation on a supercomputer. A manufacturer may want to test a model at a particular precision. Each request has a physical boundary, even if the user sees only an API endpoint. The boundary includes a power path, a cooling method, a network path, a maintenance plan and a set of people who can intervene.

Physicality also changes the meaning of efficiency. A more efficient operation may reduce electricity per task, but the total demand can still rise when more tasks are performed. A smaller model may use less power per response, but a badly designed retrieval path may move far more data. A new facility may be supplied by a lower-carbon electricity mix while placing a concentrated demand on a local grid that is already constrained. None of these facts cancels the others. They are different layers of the same arrangement.

Pytanie polityczne wynika z pytania inżynieryjnego. Kto decyduje, które obciążenia otrzymają ograniczoną przepustowość sieci? Jakie korzyści publiczne są oczekiwane w zamian za grunt, wodę, ulgi podatkowe lub finansowanie badań? Jak koszty środowiskowe są raportowane i porównywane? Kto może zakwestionować dostawcę, gdy zmieni się komponent? Co dzieje się z pracą, gdy obiekt jest niedostępny? To nie są pytania, na które może odpowiedzieć karta modelu. Należą one do zarządzania infrastrukturą.

Kuszone jest odpowiadanie na pytanie fizyczne dużą liczbą. Większy klaster, większa inwestycja lub wyższy wskaźnik szczytowej wydajności wydają się rozstrzygać sprawę. Tak nie jest. Liczba bez trasy mówi nam, co maszyna może zrobić w określonych warunkach. Nie mówi nam, czy badacz może uzyskać czas obliczeniowy, czy sieć może przenieść dane, czy sieć energetyczna może wesprzeć kolejną rozbudowę, ani czy organ publiczny może skontrolować powstały system.

Globalna liczba, lokalny argument

IEA podaje użyteczną globalną skalę. Centra danych zużyły około 415 terawatogodzin w 2024 roku, czyli mniej więcej 1,5 procenta globalnego zużycia energii elektrycznej. W scenariuszu bazowym prognozuje się, że zużycie wzrośnie ponad dwukrotnie do około 945 TWh do 2030 roku, przy czym AI będzie najważniejszym czynnikiem napędzającym obok innych usług cyfrowych. W tej samej analizie Europa odpowiadała za 15 procent globalnego zużycia energii elektrycznej przez centra danych w 2024 roku. Te liczby są wystarczająco duże, by miały znaczenie, ale mogą też wprowadzać w błąd, jeśli czyta się je jako średnią rozłożoną równomiernie na cały kontynent.

Systemy elektroenergetyczne nie doświadczają globalnej średniej. Doświadczają przyłączenia w konkretnym miejscu, przy konkretnym napięciu, z konkretną kolejką projektów i konkretnym zestawem alternatyw. IEA zauważa, że centra danych skoncentrowane na AI są geograficznie skupione i mogą pobierać tyle samo energii elektrycznej co energochłonne fabryki. Europejska Agencja Środowiska przedstawia lokalny punkt widzenia bardziej bezpośrednio w swoich pracach nad AI i zrównoważoną konsumpcją: zapotrzebowanie centrów danych jest często skoncentrowane, co wywiera presję na lokalne sieci, dostępność gruntów i profile emisji. Niewielki udział w kontynentalnej sumie może być bardzo dużą decyzją dla gminy, która musi zatwierdzić przyłączenie.

Znane europejskie huby cyfrowe ilustrują różnicę między statystyką regionalną a lokalnym argumentem. EEA identyfikuje skupiska wokół Frankfurtu, Londynu, Amsterdamu, Paryża i Dublina, opisując jednocześnie rynki wschodzące w Hiszpanii, Włoszech i Polsce. Lista nie jest rankingiem ani prognozą. Jest przypomnieniem, że efekty sieciowe, istniejące obiekty, wykwalifikowana siła robocza i bliskość użytkowników zwykle przyciągają większą przepustowość do miejsc, które już ją częściowo mają. Gdy skupisko już istnieje, kolejna lokalizacja nie wybiera na pustej mapie. Wybiera spośród zestawu połączeń, ograniczeń i oczekiwań politycznych.

Koncentracja może przynosić realne korzyści. Może wspierać wspólne umiejętności, lepszą łączność sieciową, specjalistyczne utrzymanie i bardziej efektywne wykorzystanie sprzętu. Może też sprawić, że lokalna sieć będzie przenosić nieproporcjonalną część globalnej usługi, podczas gdy decyzje dotyczące gruntów i wody podejmują instytucje, które nie kontrolują popytu. Strategia regionalna musi zatem pytać zarówno o to, gdzie przepustowość jest efektywna, jak i o to, gdzie jest możliwa do zarządzania. Te dwa pytania nakładają się na siebie, ale nie są identyczne.

Lokalizacja centrum obliczeniowego to miejsce, w którym nakłada się na siebie kilka map. Jest ona użyteczna tylko wtedy, gdy w tym samym miejscu mogą się spotkać energia elektryczna, sprzęt, woda, sieć, ludzie i władza.

Mapa zmienia się również w czasie. Przyłącze do sieci, które jest dostępne dziś, może nie być dostępne dla planowanej rozbudowy. Łańcuch dostaw, który wygląda na zróżnicowany, może zależeć od jednego etapu pakowania lub jednej klasy sprzętu. Klaster badawczy może stracić swoje możliwości, gdy specjalista przejdzie na emeryturę lub gdy zmienią się zasady dostępu. Lokalizacja, która jest sprawna operacyjnie, może stać się politycznie trudna, jeśli jej ślad wodny nie jest widoczny. Geografia nie jest statyczną współrzędną. To zbiór relacji, które mogą się przesuwać.

Centrum danych ma więcej niż jeden adres

Ludzie często pytają, gdzie znajduje się system, i oczekują jednej odpowiedzi. Pytanie to kryje w sobie kilka różnych adresów. Jest adres fizyczny budynku i sprzętu. Jest adres przyłącza energetycznego i generacji, która je zasila. Jest adres operatora i jego personelu utrzymaniowego. Są trasy, którymi dane wchodzą i wychodzą. Jest jurysdykcja, która może nakazać udostępnienie sprzętu lub dokumentacji. Jest miejsce, w którym zapada decyzja o aktualizacji modelu, umowie lub zamknięciu.

Te adresy mogą się pokrywać, ale nie muszą. Maszyna może znajdować się w jednym państwie członkowskim, być obsługiwana przez organizację z siedzibą w innym, zależeć od oprogramowania utrzymywanego gdzie indziej i obsługiwać użytkowników w całej Unii. Taki układ może być w pełni legalny. Po prostu nie można go zrozumieć na podstawie samej lokalizacji. Deklaracja, że dane znajdują się w Europie, odpowiada na jedno pytanie o przechowywanie. Nie odpowiada na to, kto może administrować usługą, które klucze chronią dane, gdzie wykonywane jest wsparcie ani jakie uprawnienia prawne i umowne mogą sięgnąć do systemu.

To samo rozdzielenie dotyczy energii. Centrum danych może kupować energię odnawialną na podstawie umowy, jednocześnie pobierając prąd z fizycznej sieci o własnym miksie i ograniczeniach. Umowa jest istotna, ale nie jest tym samym co fizyczny przepływ. IEA starannie odróżnia miks paliwowy energii faktycznie zużywanej od ustaleń umownych. To nie jest szczegół dla księgowych. To różnica między twierdzeniem o zakupie a twierdzeniem o systemie, który faktycznie zasilał pracę.

Woda również ma wiele adresów. Chłodzenie może korzystać z wody na miejscu, opierać się na dostawach miejskich lub unikać bezpośredniego zużycia dzięki innemu projektowi, zwiększając przy tym zapotrzebowanie na inny zasób. Podejście sprawozdawcze Komisji Europejskiej obejmuje informacje istotne dla śladu wodnego centrów danych, ponieważ pojedyncza liczba dotycząca energii nie może opisać całej presji środowiskowej. Obiekt może być wydajny pod jednym wskaźnikiem, a problematyczny pod innym. Odpowiedzialna decyzja lokalizacyjna uwzględnia wszystkie wskaźniki łącznie, zamiast pozwalać, by najłatwiejszy z nich reprezentował całą zależność.

Wiele adresów nie jest powodem, by rezygnować z suwerenności czy odpowiedzialności. Są powodem, by staranniej narysować system. Użyteczna mapa wymienia fizyczną lokalizację, operatora usługi, relację energetyczną, trasy danych, zależności sprzętowe, zasięg prawny oraz osoby sprawujące władzę. Mapa może następnie pokazać, co jest kontrolowane, co objęte umową, co współdzielone, a co musiałoby się zmienić, zanim usługa mogłaby zostać przeniesiona.

Energia elektryczna to decyzja planistyczna

Energia elektryczna jest najbardziej widocznym ograniczeniem, ponieważ dociera przez infrastrukturę o skończonej przepustowości i publicznej historii. Centrum danych nie tylko zużywa energię w abstrakcyjnym sensie. Zwraca się do operatora sieci o przyłącze, zajmuje teren, podlega zasadom planowania przestrzennego i zmienia rozkład zapotrzebowania w czasie. Taki wniosek może być wartościowy, ale konkuruje z innymi wnioskami oraz z obowiązkiem utrzymania przystępnego cenowo i odpornego systemu dla gospodarstw domowych i przemysłu.

Prace Komisji Europejskiej nad centrami danych stawiają przejrzystość w centrum tego problemu. Dyrektywa w sprawie efektywności energetycznej wprowadziła obowiązki monitorowania i sprawozdawczości, a baza danych Komisji gromadzi wskaźniki dotyczące efektywności energetycznej i śladu wodnego centrów danych o znacznym zużyciu energii. Komisja zapowiada, że nadchodzący pakiet oceni przekazane dane, wprowadzi wspólny system klasyfikacji i rozpocznie prace nad minimalnymi normami efektywności. Celem nie jest stworzenie dekoracyjnej etykiety. Chodzi o to, by skutki środowiskowe i systemowe stały się na tyle widoczne, by można było na ich podstawie podejmować decyzje polityczne i zakupowe.

Próg i mechanizmy sprawozdawcze są przydatne, ponieważ tworzą wspólny język. Prace przygotowawcze Komisji opisują obowiązkową sprawozdawczość publiczną dla centrów danych o zapotrzebowaniu na moc powyżej 500 kW oraz zharmonizowany zestaw elementów sprawozdawczych na podstawie rozporządzenia delegowanego (UE) 2024/1364. Sprawozdawczość nie czyni obiektu zrównoważonym. Tworzy warunek, w którym deklaracje zrównoważonego rozwoju można porównywać, kwestionować i doskonalić. System, który nie potrafi opisać swoich granic, nie może być dobrze zarządzany, niezależnie od tego, czy granica dotyczy energii, wody, bezpieczeństwa czy dowodów.

Planowanie energetyczne wymaga również czasu. Sesja treningowa, usługa interaktywna i platforma działająca bez przerwy mają różne profile zapotrzebowania. Obiekt może mieć takie samo roczne zużycie energii w dwóch harmonogramach, a bardzo różny wpływ na sieć, jeśli jeden z harmonogramów tworzy ostry szczyt. Elastyczne obciążenia można czasem przesuwać w czasie. Obciążeń wrażliwych na opóźnienia nie można traktować jak magazynu wolnych godzin. Pytanie projektowe nie brzmi zatem po prostu, ile mocy jest potrzebne, ale kiedy, w jakich warunkach i z jaką zdolnością reagowania.

To rozróżnienie ma znaczenie dla inwestycji publicznych. Duży obiekt może wyglądać na strategiczny atut, pozostawiając otaczającemu systemowi finansowanie wzmocnienia sieci, modernizacji infrastruktury, dostaw wody i szkoleń. Decyzja publiczna powinna pytać, co obiekt daje w zamian: dostęp do badań, zdolności przemysłowe, lokalne umiejętności, odzysk ciepła, odporność, przejrzystą sprawozdawczość lub inną określoną korzyść. Obietnica innowacji nie zastąpi planu, który można sprawdzić.

Strategiczny plan działania Komisji Europejskiej na 2026 r. dotyczący cyfryzacji i sztucznej inteligencji w energetyce wprost wskazuje na ten instytucjonalny związek. Obejmuje on zrównoważoną integrację centrów danych z systemem energetycznym i wzywa do współpracy między operatorami, podmiotami z sektora energetycznego oraz organami publicznymi. Czternaście europejskich stowarzyszeń branżowych podpisało deklarację intencji dotyczącą opracowania modelu porozumień trójstronnych. Model ten ma czerpać z praktyk stosowanych w całej Unii i określać możliwe działania na rzecz zrównoważonej integracji. Jest to wczesny mechanizm zarządzania, a nie dowód na to, że każda przyszła lokalizacja zostanie dobrze zintegrowana. Jego znaczenie polega na tym, że traktuje centrum danych jako uczestnika porozumienia energetycznego, a nie jako prywatną wyspę z bardzo dużym licznikiem.

Woda, chłodzenie i etyka ciepłej maszyny

Energia elektryczna dominuje w debacie publicznej, bo łatwo ją policzyć. Chłodzenie sprawia, że debata staje się bardziej lokalna. Serwery zamieniają pracę elektryczną w ciepło, a to ciepło musi gdzieś trafić. W zależności od projektu i warunków chłodzenie może wykorzystywać wodę, energię elektryczną, powietrze, układy chłodnicze lub ich kombinacje. Wybór inżynieryjny wpływa na wydajność, odporność, koszty i relacje z lokalnymi zasobami.

Właściwe pytanie nie brzmi, czy dana technologia chłodzenia jest dobra w abstrakcji. Chodzi o to, czy projekt pasuje do miejsca i obciążenia pracą. System chłodzenia, który dobrze sprawdza się w jednym klimacie, w innym może wymagać innych zasobów. Projekt, który unika bezpośredniego zużycia wody, może wymagać większej mocy elektrycznej. Projekt wykorzystujący ponownie ciepło może potrzebować pobliskiej sieci i odbiorcy tego ciepła. Każda deklarowana poprawa ma swoją granicę. Granica ta powinna być raportowana, a nie tylko sugerowana.

Decyzja Komisji o uwzględnieniu informacji o śladzie wodnym w jej europejskiej bazie danych to mały, ale ważny krok instytucjonalny. Uznaje ona, że wpływ na środowisko nie jest pojedynczą tablicą wyników. Dane te nie odpowiedzą na każde pytanie. Mogą jednak utrudnić ukrywanie trudnego lokalnego kompromisu za globalną średnią. Społeczeństwo powinno móc zapytać, co dany obiekt zużywa, co zwraca, co raportuje i co pozostaje nieznane.

Dobry proces planowania traktuje również chłodzenie jako kwestię niezawodności. Jeśli system odprowadzania ciepła ulegnie awarii, usługa może wymagać zmniejszenia obciążenia, przeniesienia pracy lub zatrzymania. Jeśli system zapasowy ma inny profil środowiskowy, ten warunek ma znaczenie. Jeśli obiekt zależy od źródła wody, które jest wrażliwe w okresie suszy, granica operacyjna powinna obejmować to ryzyko. Odporny projekt nie udaje, że świat fizyczny będzie respektował umowę poziomu usług.

W tym miejscu pomaga, delikatnie, europejskie poczucie humoru. Maszyna nie dba o to, że sekcję dotyczącą zrównoważonego rozwoju napisał inny dział. Nadal będzie wytwarzać ciepło w tym samym budynku. Odpowiedzialna organizacja prowadzi zatem rozmowę o energii, wodzie, niezawodności i zobowiązaniach publicznych w jednym miejscu. Obieg chłodzenia nie jest dodatkiem. Jest uczestnikiem o niezwykle dosłownej interpretacji termodynamiki.

Układy scalone sprawiają, że geografia ma znaczenie

Moc obliczeniowa zaczyna się od komponentów, które same są produktem długiej geografii. Procesor zależy od narzędzi projektowych, własności intelektualnej, produkcji, pakowania, testowania, materiałów, sprzętu, oprogramowania układowego i łańcucha dostaw, który może dostarczać zamienniki. Centrum danych może znajdować się w Unii, a mimo to być narażone na decyzje podejmowane daleko poza nią. To nie jest porażka moralna. To obecna struktura branży. Błędem politycznym jest udawanie, że lokalizacja budynku wymazała zależność od dostawców z góry łańcucha.

Europejski akt w sprawie czipów wprost odnosi się do tego szerszego ekosystemu. Jego pięć celów strategicznych obejmuje przywództwo badawcze i technologiczne, zdolność do projektowania, wytwarzania i pakowania zaawansowanych czipów, ramy zwiększenia produkcji do 2030 r., umiejętności i talenty oraz głębsze zrozumienie globalnego łańcucha dostaw półprzewodników. To sformułowanie jest przydatne, ponieważ nie sprowadza suwerenności do jednej fabryki. Zdolność obejmuje wiedzę i instytucje, które umożliwiają powstanie fabryki, projektu, naprawy i kolejnej generacji.

Inicjatywa Czipy dla Europy wyraża tę samą myśl poprzez pięć celów operacyjnych: platformę projektową, zaawansowane linie pilotażowe, zdolności w zakresie czipów kwantowych i powiązanych technologii, sieć centrów kompetencji oraz Fundusz na rzecz Czipów. Komisja opisuje platformę projektową jako środowisko chmurowe, które powinno być otwarte, niedyskryminacyjne i przejrzyste. Linie pilotażowe określa jako pomost między badaniami a wykorzystaniem przemysłowym. Centra kompetencji mają zapewniać dostęp do wiedzy specjalistycznej, eksperymentów, umiejętności i innych ogniw europejskiej sieci. To infrastruktura jako ekosystem, a nie infrastruktura jako magazyn.

Ten ekosystem ma znaczenie dla sztucznej inteligencji, ponieważ akcelerator nie jest użyteczny tylko wtedy, gdy jest zainstalowany. Musi być programowalny, wspierany, mierzony, naprawiany i wymienny. Laboratorium, które ma dostęp do linii pilotażowej, ale nie potrafi zbudować umiejętności jej wykorzystania, dysponuje obiektem bez zdolności. Program publiczny, który finansuje sprzęt, ale nie oprogramowanie i utrzymanie, kupił landmark z datą ważności. Polityka dotycząca czipów jest zatem także polityką dotyczącą instytucji, które potrafią utrzymać czytelność mapy.

Strategicznego słownictwa należy używać ostrożnie. Zmniejszenie zależności to nie to samo co udawanie, że Europa może samodzielnie wyprodukować każdy komponent. Dywersyfikacja, interoperacyjność, zapasy, umiejętności, otwarte interfejsy i możliwość zmiany dostawcy to formy odporności. Pojedynczy lokalny obiekt może być równie kruchy jak zagraniczny, jeśli nie można go wymienić lub jeśli wiedza o jego obsłudze spoczywa w rękach jednej osoby. Suwerenność to zdolność do podejmowania i obrony wyborów, a nie obietnica, że geografia może znieść współzależność.

Istnieje także społeczna geografia czipów. Centra kompetencji, uniwersytety, szkoły techniczne i ekosystemy naprawcze rozpraszają szanse. Jeśli zaawansowane zasoby obliczeniowe są skoncentrowane tylko tam, gdzie wąska grupa instytucji ma już do nich dostęp, inwestycja może zwiększyć zdolności bez zwiększania uczestnictwa. Polityka europejska ma szansę uczynić dostęp wymogiem projektowym. Pytanie nie brzmi tylko, gdzie zbudowano maszynę. Brzmi także: kto może nauczyć się jej używać, kto może ją kwestionować i kto może zbudować następną.

Mapa publicznych zdolności

Publiczne zasoby obliczeniowe bywają opisywane jako obiekt prestiżowy. Superkomputer zostaje sfotografowany, sklasyfikowany i otrzymuje nazwę, a potem historia toczy się dalej. Ważniejsze pytanie brzmi, co ta infrastruktura umożliwia ludziom. Fabryki AI programu EuroHPC opisują inny model. To centra wykorzystujące moc obliczeniową superkomputerów EuroHPC do rozwijania generatywnej sztucznej inteligencji, oferujące usługi obejmujące obliczenia i przechowywanie danych, dostęp do danych i oprogramowania, wsparcie, szkolenia, wdrażanie oraz współpracę sektorową. To publiczna zdolność z warstwą usług, a nie sama maszyna.

Warstwa usług zmienia to, kto może uczestniczyć. Naukowcy, użytkownicy z sektora publicznego, start-upy oraz małe i średnie przedsiębiorstwa mogą potrzebować wskazówek, usług danych i wsparcia technicznego w takim samym stopniu jak czasu na akceleratorze. Strony EuroHPC opisują fabryki AI, takie jak LUMI AI, HammerHAI, L-AIF, Pharos, MIMER, BSC AI Factory i IT4LIA, z różnymi naciskami sektorowymi i formami wsparcia. Nie chodzi o to, że każda fabryka obsługuje każde obciążenie. Chodzi o to, że europejskie zdolności mogą być zorganizowane jako sieć miejsc o szczególnych mocnych stronach, ścieżkach dostępu i obowiązkach.

Rozproszona publiczna moc obliczeniowa zmienia także polityczne znaczenie lokalizacji. Badacz nie powinien musieć przenosić swojej instytucji tam, gdzie akurat stoi maszyna. Przemysłowy użytkownik powinien móc zrozumieć, jak przyznawany jest dostęp, jakie warunki dotyczą danych i oprogramowania oraz jakie wsparcie istnieje po przyznaniu zasobów. Instytucja publiczna powinna móc zapytać, jakie rekordy pozostają po zakończeniu projektu. Sieć obiektów może zmniejszyć koncentrację, ale tylko wtedy, gdy interfejsy, umiejętności i zarządzanie są przenośne w całej sieci.

Zaproszenia do składania wniosków EuroHPC pokazują administracyjną stronę tej pracy. Rozróżniają tryby dostępu i wymagają, aby propozycje przechodziły ocenę techniczną i recenzję naukową. Szczegóły będą się zmieniać z czasem, wraz ze zmianą zaproszeń i systemów, ale podstawowa idea jest trwała: publiczna moc obliczeniowa jest zarządzana przez proces alokacji, a nie po prostu uruchamiana przez włączenie maszyny. Proces ten może być uczciwy, przejrzysty i użyteczny albo może stać się nową warstwą nieprzejrzystej wiedzy specjalistycznej. Jego jakość jest częścią infrastruktury.

Istnieje pokusa porównywania publicznych zasobów obliczeniowych z komercyjną skalą za pomocą jednego miernika. System publiczny może nie wygrać konkursu na szczytową wydajność i to może nie być jego celem. Może zapewniać ścieżkę badawczą, europejskie środowisko danych, miejsce do szkolenia ludzi, sposób dla mniejszych użytkowników na testowanie pomysłów lub wspólną bazę dla sektora, który nie może uzasadnić prywatnej infrastruktury. To są możliwości, których surowa liczba procesorów nie dostrzeże.

Publiczna moc obliczeniowa powinna jednak podlegać wysokim standardom. Witryna potrzebuje budżetu na utrzymanie, polityki dostępu, granicy bezpieczeństwa, zasady przechowywania danych, planu odzyskiwania oraz uczciwego opisu tego, co może, a czego nie może obsługiwać. Powinna raportować wykorzystanie i dostęp bez zamieniania każdego wyniku w roszczenie marketingowe. Powinna zachowywać wiedzę niezbędną do przeniesienia obciążenia. Publiczny nie oznacza nieformalny. Oznacza, że uzasadnienie infrastruktury musi być czytelne dla kogoś więcej niż tylko właściciela szafy.

Dostęp jest częścią suwerenności

Ludzie często utożsamiają suwerenność z posiadaniem. Jeśli instytucja publiczna jest właścicielem budynku lub europejski program jest właścicielem maszyny, suwerenność jest zakładana. Własność pomaga, ale to dostęp sprawia, że możliwości stają się realne. Maszyna, do której nie mogą dotrzeć ludzie, którzy jej potrzebują, lub której warunki uniemożliwiają eksperymentowanie, jest chronionym aktywem, a nie wspólną możliwością.

Dostęp ma kilka wymiarów. Jest dostęp techniczny, czyli możliwość przesyłania prac i pobierania wyników. Jest dostęp ekonomiczny, czyli zasady kosztów i alokacji nie wykluczają zamierzonych użytkowników. Jest dostęp prawny, czyli dane, oprogramowanie i wyniki mogą być wykorzystywane na jasnych warunkach. Jest dostęp językowy i edukacyjny, czyli ludzie mogą zrozumieć dokumentację i uzyskać wsparcie. Jest dostęp operacyjny, czyli ktoś może zbadać nieudane zadanie, zmienione środowisko lub sporny wynik.

Te wymiary nie są automatycznie rozwiązywane przez europejską flagę. Wymagają projektowania. Publiczna infrastruktura badawcza może publikować zasadę otwartego dostępu i nadal być trudna w użyciu dla małego zespołu. Sieć może być geograficznie rozproszona i nadal mieć jeden centralny wąski gardło w planowaniu, wsparciu lub przesyłaniu danych. Lokalny obiekt może być fizycznie blisko i prawnie nieodpowiedni dla konkretnego zbioru danych. Suwerenność to zdolność do sprawdzania i zmieniania warunków, a nie tylko nazywania miejsca.

To samo dotyczy prywatnych zasobów obliczeniowych. Umowa może obiecywać rezydencję europejską, pozostawiając kupującego zależnym od interfejsu kontrolowanego przez podmiot zagraniczny, zastrzeżonej ścieżki akceleratora lub zespołu wsparcia poza uzgodnioną jurysdykcją. Właściwą odpowiedzią nie jest odrzucenie umowy. Jest zapytanie, które mechanizmy kontroli są realne, które są delegowane, a które można egzekwować, gdy dostawca się zmieni. Mapa władzy powinna znajdować się obok mapy lokalizacji.

Sieć jest negocjacją

The Commission's strategic roadmap offers a useful institutional frame for this negotiation. It links digitalisation and AI with grid optimisation, energy efficiency in buildings and industry, demand-side flexibility and the sustainable integration of data centres. It also records work towards a pan-European AI.grids initiative, launched through a project agreement in June 2026, with the stated aim of developing models for power-grid operations from the bottom up. These programmes do not prove that AI will solve the energy system. They show that the energy system is now planning for AI and with AI in the same documents.

A data centre can contribute to a flexible energy system in some circumstances, but flexibility has a price and a boundary. A batch training job may move in time. A public service with a response obligation may not. A facility may offer heat to a district network if the network exists, has a customer and can accept the temperature and timing. A demand-response arrangement may reduce peaks while increasing complexity in operations. The promise has to be evaluated at the level of the actual workload and the actual system, not at the level of a slogan about smart infrastructure.

The tripartite-agreement idea is interesting because it places three actors in the same frame: data-centre operators, energy-related parties and public authorities. Each sees a different risk. Operators want a predictable connection and a viable business. Grid organisations need security and capacity. Public authorities need affordability, environmental protection and a defensible distribution of benefits and burdens. A common model cannot remove these conflicts. It can make them visible early enough to negotiate rather than discover them through a queue.

There is a governance lesson here. Infrastructure decisions are easier to defend when the assumptions are written down before the capital is committed. What load profile is expected? What happens during a constrained period? Which measurements are public? What water and heat arrangements are included? What is the fallback if a chip, grid component or network route is unavailable? Which public outcomes are funded, and how will they be checked? These questions do not make an investment anti-technology. They make it an investment rather than a bet with a press release.

European decision-making is often teased for producing paperwork before a shovel touches the ground. In the case of compute, the paperwork is the part that prevents the shovel from landing on the wrong network connection. A plan that cannot explain its energy and authority boundaries is not agile. It is merely early.

Networks, latency and jurisdiction

Compute geography is also the geography of cables. Data has to reach the machine, and the result has to return. The route can cross a campus, a city, a border or a set of private networks. Latency matters for interactive work. Bandwidth matters for training and data-heavy evaluation. Interconnection matters for moving a workload between facilities. Security and jurisdiction matter for who can inspect the traffic and the systems that handle it.

Centralisation can improve hardware utilisation and simplify operations. It can also create a long route between a user, their data and the place where a decision is made. Local or edge compute can reduce movement and keep sensitive work near its source. It can also duplicate hardware, reduce utilisation and make maintenance harder. A regional arrangement can balance the trade-offs. None is universally correct because the workload and the obligation decide what distance means.

Geografia sieci staje się polityczna, gdy usługa jest reklamowana jako dostępna wszędzie, ale zależy od niewielkiej liczby tras lub obiektów. Awaria w jednym miejscu może nie zatrzymać całego ruchu, ale może zmienić dowody, opóźnienie, język lub koszt dostępne dla danego regionu. Organ publiczny może potrzebować udowodnić, że jego dane pozostały w określonych granicach. Badacz może potrzebować przenieść zbiór danych do zasobów obliczeniowych, a nie zasoby obliczeniowe do zbioru danych. Firma może potrzebować zmienić dostawcę bez przebudowywania każdej integracji. Sieć jest częścią umowy.

Praktyczną odpowiedzią jest traktowanie lokalności jako właściwości, którą można zmierzyć i zakwestionować. Należy odnotować, gdzie dane weszły do systemu, gdzie odbyły się obliczenia, które usługi zostały wywołane, gdzie przechowano wynik i która tożsamość miała dostęp. Należy określić, które części mogą się przemieszczać, a które nie. Należy zachować wystarczającą historię, aby wyjaśnić zmianę. Celem nie jest doskonała mapa każdego pakietu. Celem jest uczciwa mapa granic, które mają znaczenie dla decyzji.

Suwerenność bez samowystarczalności

Europejska suwerenność jest zagrożona tym, że stanie się słowem oznaczającym wszystko, co polityka chce chronić. Lepsza definicja jest węższa. Suwerenność to praktyczna zdolność do podejmowania decyzji dotyczących systemu, rozumienia zależności stojących za tymi decyzjami, sprawowania władzy, gdy zmieniają się warunki, oraz odzyskiwania sprawności bez utraty dowodów tego, co się wydarzyło.

Ta definicja dopuszcza współzależność. Europa może korzystać z komponentów zaprojektowanych lub wyprodukowanych gdzie indziej, a jednocześnie wymagać otwartych interfejsów, wielu dostawców, wiedzy naprawczej, zapasów, bezpiecznych aktualizacji i umownej ścieżki kwestionowania zmian. Może współpracować ponad granicami i nadal utrzymywać publiczne decyzje widocznymi. Może korzystać z usług komercyjnych i nadal domagać się ścieżek wyjścia, rejestrów i rzeczywistej kontroli. Samowystarczalność byłaby inną i znacznie większą ambicją, która może nie być konieczna na każdej warstwie.

Nacisk europejskiego aktu o chipach na rozumienie łańcucha dostaw, umiejętności i zdolności produkcyjne wspiera to praktyczne podejście. Równie ważny jest otwarty i niedyskryminacyjny język inicjatywy Chips for Europe. Otwarty dostęp nie oznacza braku zasad. Oznacza, że zasady nie powinny po cichu zamieniać wspólnej zdolności w prywatną bramę. System europejski może być selektywny, bezpieczny i odpowiedzialny bez bycia domyślnie zamkniętym.

Ta sama dyscyplina powinna obowiązywać w zamówieniach na centra danych. Należy zapytać, co można zastąpić, co można przenieść, co można zweryfikować, a co pozostaje zależne od zewnętrznej decyzji. Należy zapytać, czy deklaracje dotyczące energii i wody obejmują granice, na których zależy kupującemu. Należy zapytać, czy zmianę można wykryć, zanim stanie się publiczną awarią. Odpowiedź może brzmieć tak, nie lub jeszcze nie. Wszystkie trzy są bardziej użyteczne niż szerokie twierdzenie o suwerenności, którego nie można przetestować.

Suwerenność jest zatem praktyką utrzymania. Żyje w inwentarzach, interfejsach, umiejętnościach, umowach, rejestrach i próbach. System jest bardziej suwerenny, gdy organizacja widzi, od czego zależy, i nadal ma wybór, gdy jedna część się przemieszcza. To mniej efektowne niż flaga na serwerze, ale znacznie trwalsze.

Co należy zmierzyć przed nowym obiektem

Nowy obiekt obliczeniowy należy oceniać jako relację, a nie stos sprzętu. Pierwsze pytanie dotyczy obciążenia. Jaka jest praca, kto jej potrzebuje i jakie warunki dotyczą opóźnienia, dostępności, jakości i dowodów? Trenowanie, ocena wsadowa, publiczne wnioskowanie, symulacje badawcze i rozwój modeli nie mają tego samego fizycznego ani politycznego kształtu. Obiekt zaprojektowany dla jednego z tych zastosowań może być słaby dla innego, nawet jeśli szafa rack wygląda imponująco.

Drugie pytanie dotyczy granicy energetycznej. Jaka energia elektryczna jest objęta deklaracją? Czy pomiar obejmuje chłodzenie, magazynowanie, sieć, zasilanie awaryjne oraz systemy utrzymujące obiekt w ruchu? Czy profil obciążenia jest znany i która jego część może być przesunięta w czasie? Jaka jest ścieżka przyłączenia i co się dzieje, gdy sieć jest obciążona? Pojedyncza roczna wartość energii nie wystarczy, aby odpowiedzieć na te pytania. To punkt wyjścia do bardziej precyzyjnego opisu.

Trzecie pytanie dotyczy wody i ciepła. Jakie zasoby chłodzenia są wykorzystywane, w jakich warunkach klimatycznych i z jakim rozwiązaniem zapasowym? Co jest raportowane do europejskiej bazy danych lub krajowego organu? Czy ciepło odpadowe może być ponownie wykorzystane i czy istnieje realne pobliskie zapotrzebowanie, które mogłoby je odebrać? Co się zmienia w okresie ciepłym lub suchym? Deklaracje środowiskowe są najmocniejsze, gdy określają granicę i warunki, a nie tylko korzystną średnią.

Czwarte pytanie dotyczy sprzętu. Jakie układy, ścieżki pakowania, sterowniki, oprogramowanie układowe i części zamienne są potrzebne? Które z nich są dostępne więcej niż jedną drogą? Jakie umiejętności są wymagane do ich utrzymania? Czy zmiana jednego komponentu zmienia mierzone zachowanie? Obiekt z długą listą sprzętu, ale bez planu wymiany, to zbiór zależności czekających na kalendarz.

Piąte pytanie dotyczy sieci i lokalizacji danych. Gdzie znajdują się dane wejściowe, artefakty pośrednie, logi i wyniki? Jak daleko podróżują i co się dzieje, gdy trasa jest niedostępna? Jakie granice prawne i umowne mają zastosowanie? Czy obciążenie może zostać przeniesione do innej lokalizacji bez zmiany jego znaczenia lub utraty zapisów? Jeśli nie, czy jest to świadomy warunek, czy przypadkowe uzależnienie?

Szóste pytanie dotyczy dostępu. Kto może korzystać z mocy obliczeniowej, na jakich warunkach, z jakim wsparciem i po jakim koszcie? Czy naukowcy, instytucje publiczne, mniejsze firmy i edukatorzy mogą dotrzeć do systemu, czy obiekt jest w praktyce zarezerwowany dla organizacji, które już wiedzą, jak o to wystąpić? Czy dokumentacja, wsparcie i ścieżki decyzyjne są zrozumiałe dla osób spoza bezpośrednich operatorów maszyn? Publiczna użyteczność jest mierzona częściowo przez to, kto może z niej korzystać.

Siódme pytanie dotyczy uprawnień. Kto może zmienić środowisko modelu, zatwierdzić nowe obciążenie, zatrzymać zadanie, zbadać incydent i zdecydować, czy wcześniejsze wyniki pozostają ważne? Gdzie te uprawnienia są zapisane? Jakie dowody przetrwają zmianę personelu lub dostawcy? Obiekt może być technicznie solidny, a instytucjonalnie słaby, jeśli nikt nie może odpowiedzieć na te pytania bez zwoływania spotkania.

Na koniec należy zapytać, jaka wartość publiczna jest oczekiwana i jak będzie weryfikowana. Obiekt może wspierać badania, transformację przemysłową, umiejętności regionalne, innowacje energetyczne lub odporność. Należy określić zamierzony efekt w kategoriach, które można zaobserwować. Nie należy obiecywać szerokiej transformacji gospodarczej, gdy finansowanym obiektem jest zestaw serwerów. Ambitne cele publiczne są zgodne z wąskim, weryfikowalnym zobowiązaniem. W rzeczywistości zwykle trwają wtedy dłużej.

Szafa to widoczna warstwa. Decyzja jest kompletna dopiero wtedy, gdy widać wokół niej obciążenie, zasoby, zależności, dostęp, władzę i wartość publiczną.

Ta lista nie jest uniwersalną listą kontrolną zgodności. To sposób, aby kilka decyzji pozostało w jednym pomieszczeniu. Obiekt może być doskonały na jednej warstwie, a słaby na innej. Chodzi o to, aby kompromisy stały się jawne, zanim lokalizacja stanie się przeznaczeniem.

Polityka mocy obliczeniowej

Gdy obliczenia postrzega się jako układ fizyczny i instytucjonalny, polityka staje się mniej tajemnicza. Moc obliczeniowa jest przydzielana. Grunty są przeznaczane pod zabudowę. Energia jest podłączana. Woda jest zarządzana. Umiejętności są finansowane. Dostęp jest projektowany. Dostawcy są wybierani. Rekordy są prowadzone lub giną. Ktoś decyduje, które obciążenia otrzymują priorytet, gdy system jest pełny. Ktoś decyduje, co liczy się jako korzyść publiczna, a co jako akceptowalna zależność.

Żadna z tych decyzji nie jest z natury antyrynkowa ani antyinnowacyjna. To zwykłe decyzje, które umożliwiają funkcjonowanie rynku, programu badawczego lub usługi publicznej. Niebezpieczeństwo polega na udawaniu, że są one czysto techniczne, aby wybory polityczne pozostały niewidoczne. Jeśli obiekt otrzymuje publiczne przyłącze, społeczeństwo może zasadnie zapytać, co to przyłącze umożliwia i kto odpowiada za konsekwencje. Jeśli program publiczny kupuje moc obliczeniową, użytkownicy mogą zasadnie zapytać, jak działa dostęp. Jeśli firma twierdzi, że sprawuje europejską kontrolę, klienci mogą zasadnie zapytać, które mechanizmy kontroli można faktycznie egzekwować.

Europa ma przydatne instrumenty do tej pracy. Chips Act wymienia odporność łańcucha dostaw, umiejętności i zdolności badawcze. EuroHPC buduje publiczny dostęp wokół superkomputerów i usług AI. Prace Komisji nad raportowaniem i oceną centrów danych tworzą wspólną bazę dowodową dla efektywności energetycznej i wodnej. Jej mapa drogowa cyfryzacji łączy centra danych z sieciami, elastycznością i publiczną koordynacją. Instrumenty te nie tworzą gotowego systemu i nie należy ich tak opisywać. To elementy, z których można zbudować bardziej przejrzysty system.

Brakującym elementem jest często utrzymanie. Moc obliczeniowa jest ogłaszana w momencie inwestycji, a oceniana w momencie uruchomienia. Jest używana przez lata później, gdy chipy się starzeją, oprogramowanie się zmienia, sieć się przekształca, umowa wygasa, a ludzie, którzy znali pierwotne założenia, przechodzą do innej pracy. Odpowiedzialność polityczna musi obejmować mało efektowny okres po przecięciu wstęgi. Obiekt jest instytucją tak długo, jak długo ktoś może z niego korzystać, kwestionować go i naprawiać.

Nasza krótka uwaga

W Dweve pracujemy nad warstwami pod AI poprzez Core i Mesh. Core to nasza próba uczynienia jawnymi kontraktów wykonawczych, ścieżek numerycznych i wyborów dotyczących wdrożeń. Mesh to nasze otwarte podejście do obliczeń rozproszonych, harmonogramowania i prymitywów prywatności. To krótkie oświadczenie o tym, gdzie stoimy, a nie dowód na szerszą tezę ani twierdzenie, że dwa produkty mogą rozwiązać problemy infrastrukturalne Europy. Użyteczna zasada jest prosta: komponentem łatwiej zarządzać, gdy można zbadać jego granice, zależności i wybory operacyjne.

Geografia obliczeń jest większa niż jakikolwiek pojedynczy stos technologiczny. Obejmuje programy publiczne, systemy energetyczne, łańcuchy dostaw półprzewodników, sieci, instytucje i ludzi, którzy je utrzymują. Nasza własna praca należy do tej mapy jako jeden wkład, a nie jako jej centrum.

Trasa przez maszynę

Wyobraź sobie żądanie obliczeniowe jako trasę, a nie przycisk. Zaczyna się od zadania, które ma warunek jakości i dowodu. Wchodzi do sieci, której ścieżki i jurysdykcje powinny być znane. Dociera do sprzętu, który zależy od układów scalonych, pakowania, oprogramowania układowego, chłodzenia i przyłącza do sieci energetycznej. Działa w środowisku oprogramowania i danych, którego wersja i autorytet są rejestrowane. Wytwarza pracę, którą trzeba zwrócić, przechowywać, sprawdzić i, w razie potrzeby, zakwestionować. Trasa kończy się dopiero wtedy, gdy organizacja może powiedzieć, co się stało i co wolno jej zrobić dalej.

Ta trasa to opowieść, ale nie zmyślony incydent. To relacja opisana przez istniejące już fizyczne komponenty i programy publiczne. Rachunki IEA dotyczące serwerów, pamięci masowej, sieci i chłodzenia; baza danych sprawozdawczości i mapa drogowa energetyczna Komisji; platformy projektowe, linie pilotażowe i centra kompetencji aktu o chipach; oraz usługi AI Factory w ramach EuroHPC opisują różne jej odcinki. Praca związana z zarządzaniem polega na połączeniu tych odcinków bez udawania, że stwierdzenie o jednym odcinku dowodzi pozostałych.

Dlatego lokalizacja ma znaczenie. Obiekt może być blisko energii elektrycznej, ale daleko od kompetencji. Może być blisko użytkowników, ale zależny od kruchej trasy sprzętowej. Może mieć doskonałe chłodzenie i słaby dostęp. Może być finansowany publicznie i kontrolowany prywatnie. Może być prawnie w Europie, a operacyjnie zarządzany gdzie indziej. Mapa nie mówi nam, czy obiekt jest dobry. Mówi nam, na jakie pytania obiekt musi odpowiedzieć.

Trasa wyjaśnia również, dlaczego polityka infrastrukturalna i modelowa nie mogą być rozdzielane w nieskończoność. Przepisy wymagające dowodów potrzebują systemów, które mogą je zachować. Cel zrównoważonego rozwoju potrzebuje pomiarów obejmujących właściwą granicę. Program badawczy potrzebuje ścieżek dostępu, które nie zamieniają mocy obliczeniowej w prywatną tajemnicę. Strategia suwerenności potrzebuje wymiany i utrzymania, a nie tylko daty uruchomienia. Model może być widoczną decyzją, ale trasa decyduje o tym, czy decyzji można zaufać.

Lekcja

Obliczenia stają się polityczne, ponieważ stały się zbyt fizyczne, by opisywać je jako neutralną usługę. Energia elektryczna, woda, ziemia, układy scalone, sieci, kompetencje, kontrakty i pieniądze publiczne kształtują to, co AI może robić i kto może to robić. Lokalizacja obiektu mówi zatem coś więcej niż tylko o opóźnieniach. Mówi coś o wyborach zasobów, dostępie, zależnościach i władzy.

Europa nie potrzebuje jednej europejskiej maszyny ani obietnicy doskonałej samowystarczalności. Potrzebuje mapy, która jest uczciwa wobec współzależności i wystarczająco silna, aby uczynić wybory widocznymi. Ta mapa powinna łączyć publiczne obliczenia z planowaniem energetycznym, zdolności produkcyjne półprzewodników z kompetencjami, sprawozdawczość centrów danych z zamówieniami publicznymi oraz suwerenność ze zdolnością do zmiany kursu. Powinna dawać mniejszym użytkownikom trasę do uczestnictwa, a operatorom trasę do wyjaśnienia swoich granic.

Gdy kolejna propozycja wymienia liczbę akceleratorów, zapytaj o resztę zdania. Skąd i kiedy ma pochodzić energia elektryczna? Co obejmie granica chłodzenia i wody? Jakie układy i ścieżki wymiany zakłada się? Jak będą przesyłane dane i wyniki? Kto może korzystać z mocy obliczeniowej, a kto może zatrzymać lub zmienić pracę? Która jurysdykcja i umowa określają faktyczną kontrolę? Jaka wartość publiczna jest finansowana i jaki zapis pokaże, czy została osiągnięta?

Te pytania mogą opóźnić uruchomienie o tydzień. Mogą też zapobiec ukryciu dekady zależności w bardzo atrakcyjnym budynku. Odrobina dokumentacji przed podłączeniem energii jest często tańsza niż instytucjonalne zaskoczenie po nim. Europa potrafi budować wspólne zasady, gdy widzi obiekt wyraźnie. Zadaniem na teraz jest dostrzec w obliczeniach właśnie obiekt: nie chmurę, nie slogan, ale miejsce, trasę i zestaw wyborów, które ludzie wciąż mogą kontrolować.

Źródła

  • Energy and AI, Międzynarodowa Agencja Energetyczna, 10 kwietnia 2025 r. Wykorzystano zawarty w raporcie opis komponentów centrów danych, zapotrzebowania na energię oraz związku między sztuczną inteligencją a energią elektryczną.
  • Energy demand from AI, Międzynarodowa Agencja Energetyczna, 2025. Wykorzystano definicje wyposażenia centrów danych oraz szacunkowe dane dotyczące zużycia energii elektrycznej w 2024 r.
  • Executive summary: Energy and AI, Międzynarodowa Agencja Energetyczna, 2025. Wykorzystano wartości 415 TWh, 1,5 procenta, 15 procent dla Europy oraz 945 TWh w scenariuszu bazowym, a także uwagę o lokalnej koncentracji.
  • Energy performance of data centres, Komisja Europejska, Dyrekcja Generalna ds. Energii, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Wykorzystano unijny cel dotyczący mocy, bazę danych o zużyciu energii i wody, rozporządzenie delegowane (UE) 2024/1364 oraz planowane prace nad systemem oceny i wydajności.
  • Minimum performance standards for EU data centres, Komisja Europejska, Dyrekcja Generalna ds. Energii, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Wykorzystano próg sprawozdawczości powyżej 500 kW oraz ramy oparte na danych.
  • Digitalisation of the energy systems, Komisja Europejska, Dyrekcja Generalna ds. Energii, publikacja 3 czerwca 2026 r. Wykorzystano strategiczny plan działania, prace nad integracją centrów danych, trójstronną deklarację oraz opis AI.grids.
  • Artificial intelligence and sustainable consumption in Europe, Europejska Agencja Środowiska, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Opis koncentracji, presji na lokalne sieci oraz geografii europejskich centrów danych wykorzystano jako kontekst polityki środowiskowej.
  • European Chips Act, Komisja Europejska, strona zaktualizowana 14 lipca 2026 r. Wykorzystano cele strategiczne aktu, kontekst łańcucha dostaw oraz cel 20 procent na 2030 r.
  • European Chips Act: The Chips for Europe Initiative, Komisja Europejska, strona zaktualizowana 5 czerwca 2026 r. Wykorzystano opisy platformy projektowej, linii pilotażowych, mocy obliczeniowych w zakresie obliczeń kwantowych, centrów kompetencji, funduszu Chips Fund oraz dostępu otwartego.
  • AI Factories Services, Wspólne Przedsięwzięcie EuroHPC, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Wykorzystano publiczny model usług AI Factory oraz przykłady wsparcia, dostępu, szkoleń i sektorów priorytetowych.
  • Large Scale Access to AI Factories, Wspólne Przedsięwzięcie EuroHPC, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Wykorzystano opis trybów dostępu oraz procedury oceny technicznej i wzajemnej.
  • Dweve Core, Dweve, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Wykorzystano wyłącznie do krótkiego, ujawnionego opisu pozycji Core w zakresie kontraktów wykonawczych.
  • Dweve Mesh, Dweve, dostęp 5 sierpnia 2026 r. Wykorzystano wyłącznie do krótkiego, ujawnionego opisu pozycji Mesh w zakresie obliczeń rozproszonych i prywatności.